|
Jak spisać umowę z klientem cz.1.
Po zaprezentowaniu swoich możliwości potencjalnemu klientowi, czy to na żywo czy też za pośrednictwem nagrań demonstracyjnych pora na sfinalizowanie transakcji.
Przeważnie to klient sam wychodzi z propozycją czy pytaniem o umowę. Jeżeli tego nie zrobi zapytajcie czy jest zdecydowany czy też chce jeszcze przesłuchać inne zespoły. Jeżeli tak, to absolutnie nie gódźcie się na dalszą rezerwację terminu. Klient musi czuć że wiele ryzykuje odchodząc dzisiaj bez umowy. Jutro termin może być już zajęty.
Z doświadczenia wiem, że jeżeli klient nie spisze umowy w dniu przesłuchania, to kapela weselna ma ok. 30% szans na to, że w ogóle to zrobi, a jeżeli nie spisze do tygodnia od dnia Waszego spotkania, to można powiedzieć, że klient jest już stracony.
Tak więc jak w życiu „kuj żelazo póki gorące”, ale nie za wszelką cenę. Nie pytaj absolutnie, dlaczego klient się nie decyduje, to nic nie da. Na stronach tego serwisu znajdziesz również wskazówki jak rozmawiać z klientem, aby zasiać w nim niepewność, jak użyć perswazji, aby jednak decydował się, jak wpływać na jego decyzję. Najważniejsze, co na ten moment musisz zrobić to zaprezentować swój zespół najlepiej jak potrafisz i wyciągnąć formularz umowy.
Taki formularz możesz pobrać tutaj: www.supermuzyk.pl/dokumenty
Jeżeli klient jest zdecydowany – wypełnij formularz umowy zwracając szczegółową uwagę na dane adresowe i osobowe klienta, adres i datę imprezy, podpisy i kwotę całości jak i zaliczki.
Tak weź zaliczkę, jeżeli tego nie zrobisz to mimo tego, że umowa jest wiążąca, klient nie będzie czuł powagi sytuacji. Ponadto zaliczka musi mieć pewną wartość – przynajmniej 20% całej kwoty. W ten sposób masz w miarę pewną imprezę. W przeciwnym wypadku jeżeli klient znajdzie tańszy zespół, może po prostu pogodzić się z faktem utraty zaliczki, a i tak wyjdzie na swoje.
Dlaczego jeszcze zaliczka jest taka ważna?
Jeżeli klient się wycofa, a statystycznie rzecz biorąc średnio 2 wesela w roku nie dochodzą do skutku z powodów finansowych, czysto ludzki np. narzeczeni się rozstają itd, wtedy Ty możesz, ale nie musisz znaleźć nowego klienta. Na pewno nie będziesz się sądził z klientem, szkoda na to czasu, pieniędzy i nerwów – to za mała stawka. W tym przypadku zostanie Ci zaliczka za friko.
|